• WYSYŁKA W 24H od 49€ w całych Włoszech

  • Zamów dziś, wysyłamy od razu!

  • BEZPIECZNA PŁATNOŚĆ PayPal, karty bankowe i inne

  • Wsparcie
Kawa w kinie i popkulturze: od tazziny po kubek na wynos

Kawa w kinie i popkulturze: od tazziny po kubek na wynos

Codzienny gest, który stał się językiem

Od ponad piętnastu lat sprzedajemy kawę i od tak samo dawna obserwujemy ciekawą rzecz: kino mówi o kawie nieustannie, niemal nigdy nie wymieniając jej wprost.

Filiżanka wypita na stojąco przy barze opowiada o pośpiechu i przynależności. Papierowy kubek niesiony ulicą opowiada o mieście, które nie zwalnia. Wspólna kawiarka na stole opowiada o rodzinie.

Reżyserzy sięgają po kawę, bo to gest rozpoznawalny od pierwszego spojrzenia. Wystarczy zmienić naczynie, miejsce albo tempo, a znaczenie zmienia się razem z nimi.

Dlatego kawa przenika każdy gatunek, od kryminału po komedię romantyczną, i za każdym razem gra inną rolę: przerwy, pretekstu, rozejmu, wyznania.

W tym artykule przyglądamy się trzem tradycjom ekranu: espresso we włoskim kinie, amerykańskiej kawie z przydrożnego baru i filiżance, wokół której toczą się seriale.

Na końcu przechodzimy do praktyki, bo kawowy moment, który tak dobrze działa na ekranie, można odtworzyć w domu kilkoma prostymi środkami.

Espresso we włoskim kinie: bar, tazzina, rytuał

We włoskim kinie kawa niemal zawsze stoi na skraju kadru, a mimo to rzadko jej brakuje: w osiedlowym barze neorealizmu, w komediach wielkich aktorów charakterystycznych, w kuchniach, gdzie bulgocze kawiarka.

Prawdziwą sceną jest bar. W filmach powojennych to miejsce, gdzie szuka się pracy i wieści, a filiżanka przy ladzie bywa ostatnim luksusem bohaterów: mała, szybka, pełna godności.

Komedie zamieniły potem samo zamawianie w portret: jeden żąda kawy przyrządzonej w ściśle określony sposób, drugi stawia ją na przeprosiny, trzeci odmawia z dumy. Dziesięć sekund przy ladzie i postać jest gotowa.

Najsłynniejsza pozostaje jednak scena Eduarda De Filippo: kawa parzona na balkonie i objaśniana krok po kroku, niczym mały traktat filozofii domowej.

Z tych obrazów rodzi się przekonanie, że espresso jest najpierw rytuałem, a dopiero potem napojem: precyzyjne gesty, mała porcja, szybkie tempo, ale nigdy byle jakie.

A tazzina gra tu pierwszą rolę na równi z kawą: o tym, dlaczego grubość, kształt i materiał naprawdę zmieniają doznanie, napisaliśmy osobny artykuł.

Diner, dzbanek i kubek na wynos

Kino amerykańskie opowiada o zupełnie innej kawie: przelewowej, obfitej, podawanej w grubych kubkach, które kelnerka w dinerze dolewa bez pytania.

Diner to daleki krewny włoskiego baru: demokratyczne miejsce, gdzie przy jednej ladzie siedzą policjanci, kierowcy ciężarówek i marzyciele. Szklany dzbanek krążący między stolikami to jeden z najczęściej filmowanych gestów w historii ekranu.

Ta kawa nie jest rytuałem na trzydzieści sekund, lecz stałą obecnością: towarzyszy przesłuchaniom, wyznaniom i długim nocom, a kubek napełniony do połowy sygnalizuje, że rozmowa jeszcze trwa.

Serial Twin Peaks oddał hołd właśnie tej czarnej kawie z dinera, traktując ją z czułą powagą, która uczyniła z niej mały kult.

Potem jest kubek na wynos, bodaj najbardziej rozpoznawalny symbol ze wszystkich: detektyw idący szybkim krokiem z kawą w dłoni opowiada o mieście, które się nie zatrzymuje, a plastikowe wieczko staje się niemal odznaką.

Z tego samego świata pochodzi moda na kawę na zimno w przezroczystym kubku, wyrosła na ekranie razem z kulturą na wynos: tym, którzy chcą spróbować jej bez pośpiechu, polecamy nasz przewodnik po kawie na zimno w domu.

Seriale i filiżanka jako miejsce spotkań

Seriale telewizyjne powierzyły kawie trzeci zawód: już nie indywidualny rytuał ani paliwo, lecz miejsce, w którym krzyżują się historie.

Sitcom Friends uczynił z kanapy w kawiarni wspólny salon: przyjaciele spotykają się tam codziennie, a filiżanka w dłoniach jest znakiem, że rozmowa może się zacząć.

Seriale biurowe zrobiły to samo z kącikiem kawowym: to tam rodzą się zwierzenia, sojusze i małe spiski, o wiele częściej niż w salach konferencyjnych.

Formuła działa, bo powtarza codzienną prawdę: przy filiżance rozmawia się łatwiej, ręce są zajęte, milczenie jest dozwolone i nikt nie spieszy się z puentą.

Scenarzyści potwierdzają to konkretnym wyborem: gdy dwie postaci naprawdę mają sobie coś do powiedzenia, scena niemal zawsze przenosi się do kawy.

Nawet czołówki wielu seriali zaczynają się od parującego kubka na biurku albo na parapecie: to umowny znak, że za chwilę ktoś z kimś porozmawia.

Biurowa przerwa ma już wersję domową: kapsułki kompatybilne z systemami Nespresso®, Dolce Gusto® i Lavazza A Modo Mio® z naszego działu poświęconego systemom przygotowują filiżankę do rozmowy w niecałą minutę.

Jak nakręcić własną scenę kawową

Odtworzenie w domu filmowego momentu kawy nie wymaga planu zdjęciowego: wystarczą trzy elementy, które każdy scenograf rozpoznałby od razu.

Pierwszy to naczynie dobrane do roli. Gruba tazzina do espresso po włosku, obszerny kubek do długiej kawy na kanapie: w dziale akcesoriów i filiżanek znajdą Państwo obie rodziny.

Drugi to kawa, która udźwignie zbliżenie: świeże ziarna, zmielone tuż przed zaparzeniem, wybrane w naszym dziale kawy ziarnistej i mielonej odpowiednio do pory dnia.

Trzeci to czas, element, o który kino dba najbardziej. Scena działa wtedy, gdy nikt nie patrzy w telefon: pięć minut, w których kawa jest głównym zajęciem, a nie tłem.

Pomagają też reżyserskie detale: poranne światło z okna, wygodne krzesło zamiast rogu blatu, kawiarka bulgocząca bez pośpiechu.

A jeśli mają Państwo ochotę na amerykański akcent, warto zaparzyć większą porcję i wypić ją obok kogoś: jak widzieliśmy, ta filiżanka służy rozmowie bardziej niż kofeinie.

Reszta to kwestia powtórzenia: scenę, do której wraca się co wieczór, kino nazywa serialem, a dom po prostu zwyczajem.

Napisy końcowe należą do Państwa

Kino nauczyło nas, że kawa opowiada o tym, kto ją pije: szybka filiżanka przy barze, cierpliwy kubek z dinera, papierowy kubek przemierzający miasto.

Najlepsze jest to, że ta scena nie potrzebuje statystów ani pozwoleń: kręci się każdego ranka w Państwa kuchni, a scenariusz piszą Państwo sami.

Od ponad piętnastu lat pomagamy klientom znaleźć kawę dopasowaną do ich rytuału, od espresso w ziarnach po kapsułki do wszystkich systemów i saszetki ESE.

Jeśli opowiedzą nam Państwo, jak i kiedy pijają kawę, z przyjemnością zaproponujemy dwie lub trzy pozycje do spróbowania: prosimy o kontakt, wspólnie zbudujemy Państwa idealną scenę.

Zdjęcie: fotele kinowe, reynermedia, CC BY 2.0 (Wikimedia Commons).

Produkt został poprawnie dodany do koszyka
Produkty, które mogą Cię zainteresować
Przejdź do koszyka
Produkt został poprawnie dodany do koszyka
Przejdź do koszyka