• WYSYŁKA W 24H od 49€ w całych Włoszech

  • Zamów dziś, wysyłamy od razu!

  • BEZPIECZNA PŁATNOŚĆ PayPal, karty bankowe i inne

  • Wsparcie
Systemy kapsułkowe w porównaniu: Nespresso, Dolce Gusto, A Modo Mio, Caffitaly i ESE — który wybrać

Systemy kapsułkowe w porównaniu: Nespresso, Dolce Gusto, A Modo Mio, Caffitaly i ESE — który wybrać

Piętnaście lat za ladą i to samo pytanie co tydzień

Zacząłem sprzedawać kawę, gdy kapsułki były jeszcze ciekawostką, a w każdej kuchni królowała kawiarka. Przez piętnaście lat za ladą widziałem mody, systemy, które się rodziły i umierały, i jedno pytanie, które wraca co tydzień takie samo: „Który system mi się opłaca?”. Nie ma jednej odpowiedzi, i nie ufam nikomu, kto daje ją w dziesięć sekund.

Prawda jest taka, że każdy system zaprojektowano dla innej osoby. Jeden pije rano małe espresso i wychodzi, drugi chce w niedzielę cappuccino z dziećmi, trzeci w biurze musi dogodzić dwudziestu współpracownikom. Zanim jeszcze spojrzysz na ekspresy do kawy, warto zrozumieć, jak naprawdę pijesz kawę: sam, we dwoje, całą rodziną, jedną filiżankę czy dziesięć dziennie. To pytanie decyduje o wszystkim innym.

W tym poradniku porównuję pięć światów, o które pytają mnie najczęściej: Nespresso i zamienniki, A Modo Mio, Dolce Gusto, Caffitaly oraz saszetki ESE. Powiem ci, co naprawdę działa, a co sprawia, że ludzie wracają rozczarowani.

Nespresso Original i zamienniki: wielki klasyk

Nespresso to system, który wprowadził kapsułkę do każdego domu, i do dziś jest pierwszym, jaki ludzie wymieniają. Mówię o formacie Original — mała aluminiowa kapsułka; tę polecam bez wahania, bo system jest otwarty. To znaczy, że poza oryginałami masz dziesiątki zamienników: Borbone, Kimbo, Lavazza. Wybór mieszanek jest ogromny.

Uwaga na jedno, co przy ladzie tłumaczę dziesięć razy dziennie: Original i Vertuo to nie to samo. Vertuo czyta kod na obrzeżu własnych kapsułek i nie przyjmuje niczego innego — żadnych zamienników. Kupując Vertuo, sam wiążesz sobie ręce. Kto ceni wolność wyboru, bierze Original.

Plusy: krótkie, kremowe espresso, mnóstwo aromatów, minimum miejsca na blacie, a maszyna rusza z zimna w kilkanaście sekund. Minusy: crema jest lżejsza niż w prawdziwym espresso z baru, a aluminiowe kapsułki trzeba zbierać osobno do recyklingu. Porządny pojemnik na kapsułki na blacie ratuje domowy spokój bardziej, niż myślisz — bo inaczej zużyte kapsułki lądują wszędzie, od parapetu po szufladę ze sztućcami.

Lavazza A Modo Mio: praktyczny Włoch

A Modo Mio to zakład Lavazzy i system, który polecam tym, którzy chcą włoskiego gestu bez kombinowania. Kapsułka jest miękka, wkłada się i wyrzuca bez brudzenia palców, a filiżanka ciągnie zdecydowanie bardziej w stronę espresso z baru niż Nespresso: pełne ciało, gęsta crema, ten lekko palony finał, który u nas we Włoszech się lubi.

To system bardziej zamknięty: zamienniki istnieją, ale jest ich mniej niż przy Nespresso, i większość ludzi zostaje przy mieszankach Lavazza A Modo Mio, które i tak sięgają od bezkofeinowej po monoodmiany. Dla rodziny, która pije ciągle tę samą kawę, to zupełnie wystarczy.

Powtarzam to zawsze: ekspresy A Modo Mio są solidne, ale trzeba je odkamieniać, zwłaszcza tam, gdzie woda jest twarda. Pani, która wraca ze słowami „już nie leci”, w dziewięciu przypadkach na dziesięć ma po prostu zakamieniony bojler. Regularny cykl i ekspres służy latami.

Nescafé Dolce Gusto: nie tylko kawa

Dolce Gusto to jedyny z listy, który polecam, myśląc najpierw o rodzinie, a dopiero potem o kawie. To nie system do czystego espresso — to bar w miniaturze. Cappuccino, latte macchiato, czekolada, herbata, latem nawet zimne napoje. Duża kapsułka zawiera dawkę, a do mleka wiele pozycji ma osobną kapsułkę.

Kto ma dzieci albo w domu nie pije samego espresso, ten go uwielbia — i trzeba to uczciwie powiedzieć. Widzę to co sobotę: przychodzi całą rodziną i każdy chce czegoś innego, a Dolce Gusto potrafi to pogodzić przy jednej maszynie. Drugą stronę medalu znam dobrze: „prawdziwe”, krótkie i skoncentrowane espresso to nie jego rzemiosło. Kto tego szuka, będzie trochę rozczarowany. System jest zamknięty, więc zostajesz w katalogu Nescafé Dolce Gusto — za to ten katalog jest naprawdę szeroki.

Szybka rada: jeśli wybierasz Dolce Gusto dla różnorodności, licz się z tym, że zużywasz więcej — dwie kapsułki na jedno latte macchiato — a słodkie pozycje znikają w domu z nastolatkami w mgnieniu oka. Kupuj zawsze trochę więcej, niż ci się wydaje.

Caffitaly i saszetki ESE: dla szukających prawdziwej filiżanki

Łączę Caffitaly i saszetki ESE, bo to wybory ludzi, którzy kawę traktują poważnie. Caffitaly to cichy system, który widzę w mnóstwie biur i gabinetów: zamknięta kapsułka, czysta i powtarzalna ekstrakcja, zrównoważona filiżanka. Nie robi marketingowego hałasu, ale w filiżance jest jednym z najbardziej niezawodnych. Te same kapsułki chodzą też na niektórych ekspresach innych marek, więc zawsze sprawdź kompatybilność przed zakupem.

Saszetki ESE (te 44-milimetrowe, papierowe) to inny świat — kawa purysty. W środku jest zmielona, sprasowana kawa w krążku, żadnego plastiku ani aluminium, a filiżanka — na dobrym ekspresie — jest najbliżej baru. Znajdziesz je też w wersji kompostowalnej, która idzie po prostu do bioodpadów. Bialetti, Borbone, Kimbo — robią je niemal wszyscy palacze.

Układ jest jasny: ESE wymaga właściwego ekspresu i odrobiny wprawy — trzeba ubić saszetkę, wyczuć czas wypływu, czasem podgrzać kolbę. W zamian daje najlepszą filiżankę, taką, po której naprawdę czuć różnicę między jedną mieszanką a drugą. Zamknięte systemy premium jak Illy Iperespresso stoją w pół drogi: bardzo wysoka jakość i wygoda kapsułki, ale katalog jednej marki.

Jak naprawdę wybrać (bez żałowania)

Po piętnastu latach mam jedną zasadę: wychodź od tego, jak pijesz, nie od ekspresu. Jeśli w domu wszyscy są na krótkim espresso i chcecie najszerszego wyboru mieszanek — Nespresso Original albo A Modo Mio. Jeśli liczy się różnorodność i są dzieci — Dolce Gusto. Jeśli chcesz najprawdziwszej filiżanki i jesteś gotów zadbać o ekspres — Caffitaly albo saszetki ESE.

Trzy rzeczy, które ludzie zawsze lekceważą. Pierwsza: woda. Odkamieniaj regularnie — dobry odkamieniacz kosztuje chwilę czasu i ratuje ekspres, a to on, a nie same kapsułki, decyduje o tym, jak długo maszyna pociągnie. Druga: gdzie trzymasz kapsułki. Porządny pojemnik na kapsułki zmienia życie na blacie i pozwala od razu widzieć, czego ci brakuje. Trzecia: filiżanki. Gruba, ciepła filiżanka trzyma cremę, zimna zabija ją w dziesięć sekund — dlatego w barze filiżanki zawsze stoją na ekspresie.

A jeśli chcesz moją najszczerszą radę: trzymaj w szafce kawiarkę albo paczkę kawy mielonej. Kapsułki są wygodne, ale w niedzielny poranek, na spokojnie, kawa robiona powoli ma jeszcze inną duszę. Wpadnij do sklepu, opowiedz, jak pijesz, a znajdziemy system dla ciebie — nie ten modny.

Zdjęcie: Caffè Storico Tettuccio — Sailko, CC BY-SA 4.0.

Produkt został poprawnie dodany do koszyka
Produkty, które mogą Cię zainteresować
Przejdź do koszyka
Produkt został poprawnie dodany do koszyka
Przejdź do koszyka