Espresso: jak narodziła się włoska klasyka
Maszyna wymyślona z pośpiechu
Na początku XX wieku kawę w lokalach parzono w dużych ilościach i trzymano na ogniu. Kto przyszedł później, pił to, co zostało.
Problem był handlowy, zanim stał się kulinarny. Potrzebne były filiżanki na życzenie, po jednej, bez kazania komukolwiek czekać. Z tej potrzeby rodzą się pierwsze barowe maszyny parowe, a wraz z nimi słowo, którego używamy do dziś: espresso, czyli zrobione na miejscu dla tego, kto zamówił.
Pierwsze maszyny przepychały wodę parą. Działały, ale temperatura była za wysoka, a efekt często przypalony.
Dźwignia i crema, której nikt się nie spodziewał
Przełom przychodzi w połowie stulecia, gdy parę zastępuje sprężyna napinana dźwignią. Barista opuszcza ramię, sprężyna się napina i przepycha wodę przez kawę pod znacznie wyższym ciśnieniem, ale w rozsądniejszej temperaturze.
Wynik zaskoczył nawet konstruktorów. Na powierzchni pojawiła się gęsta złocista warstwa, której wcześniej nie było.
Klienci patrzyli na nią początkowo podejrzliwie. Wyglądała jak piana, a piana w kawie nie uchodziła za dobry znak. Minęło trochę czasu, zanim crema stała się tym, czym jest dzisiaj: pierwszym elementem, po którym każdy ocenia filiżankę.
Dlaczego włoska filiżanka jest tak mała
Kto przyjeżdża do Włoch z zagranicy, zauważa to od razu. Kawa, którą stawiają przed nim, mieści się na dnie filiżanki.
To nie skąpstwo. Przy bardzo małej ilości wody i dwudziestu pięciu sekundach ekstrakcji bierze się słodką i aromatyczną część kawy, a zostawia gorzką, która wychodzi później. Wydłużenie oznaczałoby zabranie ze sobą właśnie tego, co niepotrzebne.
Z tego wyboru wynika cała reszta: ciemniejszy wypał włoskich mieszanek, drobny przemiał, picie espresso na stojąco w dwie minuty. Włoski rytuał nie jest powolny. Jest częsty.
Co z tego wszystkiego zostaje w domu
Dzisiejsze ekspresy robią same niemal wszystko, co kiedyś robiło ramię baristy. Czego nie zrobią, to wybór mieszanki za Państwa.
Kto szuka profilu z baru, powinien patrzeć w stronę ciemniejszych wypałów wśród kaw ziarnistych i mielonych. Kto woli wygodę, znajdzie ją w systemach kapsułkowych i saszetkach, gdzie dawka i przemiał są ustalone fabrycznie.
Jedna rzecz dotyczy wszystkich ekspresów, od dźwigniowego po kapsułkowy: woda. To ponad dziewięćdziesiąt procent filiżanki, a kamień zmienia temperaturę i ciśnienie bez ostrzeżenia. W dziale odkamieniaczy i filtrów znajdą Państwo to, co pozwala trzymać ją w ryzach.
W razie wątpliwości, co pasuje do konkretnego ekspresu, prosimy o kontakt. Zespół Maracatú jest do dyspozycji.
Zdjęcie: dźwigniowy ekspres La Pavoni, Stefan Oemisch, CC BY-SA 4.0 (Wikimedia Commons).
Popularne produkty
Wszystkie produkty
Więcej
Więcej na ten temat
Więcej
Przewodnik po kapsułkach kawowych: jak wybrać swój idealny smak
Czytaj artykuł
5 mitów o kawie w kapsułkach
Czytaj artykuł
Jak prawidłowo przechowywać kawę i kapsułki: porady ekspertów
Czytaj artykuł
Jesteś dystrybutorem? Uzyskaj dostęp do cennika B2B Maracatú w kilku prostych krokach!
Czytaj artykuł
Systemy kapsułkowe w porównaniu: Nespresso, Dolce Gusto, A Modo Mio, ESE i Caffitaly — który wybrać
Czytaj artykuł
Jak odkamienić ekspres do kawy: praktyczny poradnik sprzedawców kawy z ponad 15-letnim doświadczeniem
Czytaj artykuł
Caffè Borbone: przewodnik po mieszankach Rossa, Nera, Blu, Oro i Dek
Czytaj artykuł
Skala intensywności kawy: co naprawdę oznaczają liczby na kapsułkach
Czytaj artykuł
Skąd wzięła się kawa: legendy, fakty i droga do włoskiej filiżanki
Czytaj artykuł
Palenie kawy: stopnie wypału i ich wpływ na smak w filiżance
Czytaj artykuł
Woda a smak kawy: składnik, o którym nikt nie mówi
Czytaj artykuł